Krótka historia zielonych dachów

Jeżeli uważasz, że zielone dachy to współczesna idea – jesteś w błędzie! Pomysł na zielone dachy pojawił się już w starożytności. W VII wieku przed naszą erą na zlecenie babilońskiego władcy powstały słynne wiszące ogrody Babilonu – pierwsza realizacja owej koncepcji. 

Tarasy wiszących ogrodów izolowane były warstwami smoły i ołowiu. Aby utrzymać w dobrej kondycji rośliny, zastosowano nawadnianie, systemem bloków woda była transportowana na najwyższe tarasy, skąd swobodnie spływała i nawadniała niższej rosnące rośliny. Pomysł na te ogrody tak bardzo zapadał w pamięć każdemu, kto je zobaczył, że zaliczono je do siedmiu cudów Świata. W starożytnym Egipcie również pojawiały się budowle tarasowe, na przykład świątynia Mentuhotepa i królowej Hatszepsut.

W rejonie basenu morza śródziemnego budynki poświęcone Adonisowi dekorowano licznymi donicami i misami z roślinami, stawiano je głównie na dachach i wzdłuż ścian. Ogrody na dachach zakładano także w budynkach mieszkalnych oraz miejscach spoczynku zmarłych.

Z kolei na północy Europy oraz na półwyspie Skandynawskim darniowe dachy pojawiły się ze względów użytkowych. Surowy klimat tych terenów spowodował, że skłaniano się ku takim rozwiązaniom, aby chronić domy przed stratami ciepła, opadami śniegu i gwałtownymi wiatrami, które tworzyły zamiecie śnieżne. Warstwą izolującą była wtedy kora brzozowa. Takie dachy nie były wieczne, należało je odnawiać, ponieważ organiczna izolacja z biegiem czasu ulegała rozkładowi – szacuje się, że żywotność takiego dachu wynosiła około 60 lat. Norwegowie oprócz darni sadzili na swoich dachach także byliny, niskie krzewy i drzewa.

W Średniowieczu orientalne kraje słynęły z obsadzania dachów budynków aromatycznymi ziołami. To popularne na wchodzie rozwiązanie nie cieszyło się wtedy sławą w Europie, gdzie odchodzono od koncepcji takich ogrodów na rzecz hodowli roślin w donicach.

W ostatnim stuleciu znowu obserwujemy wzrost zainteresowania zielonymi dachami. W 1930 roku powstał jeden z najbardziej rozpoznawalnych zielonych dachów – na Rockefeller Center w Nowym Jorku. Architekt Le Corbusier zrobił z ogrodu na dachu ważny punkt programowy nowej architektury, gdzie mieli się spotykać mieszkańcy budynku. W Niemczech ponad 10% powierzchni dachów miast jest pokryta zielenią.

 

przejdź do działu

Dla nas najważniejsza jest jakość.
Od ponad 20 lat rozwijamy się razem